KAŻDY CHCIAŁBY MIEĆ TAKIEGO DZIADKA: PAWEŁ GASZ

 In News

W rodzinie Pawła Gasza prawie wszyscy grają w badmintona. Spotkaliśmy się z zawodnikiem i jego wnuczką Danielą Bielińską w ich rodzinnej dzielnicy – na zjawiskowym Nikiszowcu w Katowicach.

Po podwójnej wygranej w Mistrzostwach Polski pora na mistrzostwa świata. Na turnieju w Częstochowie 76-letni zawodnik zdobył dwa złote medale – jeden w grze pojedynczej, a drugi w grze podwójnej z Leopoldem Tukendorfem.

– Teraz moim celem są przygotowania na mistrzostwa świata – mówi medalista. – Nie denerwuję się turniejem. Trzeba się dobrze przygotować, bo konkurencja będzie silna. Na ostatnich mistrzostwach udało mi się zdobyć brązowy medal w kategorii 70+, teraz wystartuję w kategorii 75+, więc szanse na medal wzrastają. Każdy, kto przystępuje do zawodów, marzy o najwyższych laurach – mówi.

W Katowicach na YONEX BWF WORLD SENIOR BADMINTON CHAMPIONSHIPS KATOWICE 2019 Gasz wystartuje w aż trzech konkurencjach. Oprócz singla i debla, również w mikście. Jego partnerką będzie zawodniczka reprezentacji Anglii, 77-letnia Beryl Goodall. – Po ostatnich Mistrzostwach Europy podeszła do mnie i zapytała, czy na Mistrzostwach Świata zagramy razem. Zgodziłem się, bo w Polsce nie ma w tych kategoriach wiekowych zawodniczek. Bardzo chętnie skorzystałem z propozycji – opowiada Gasz, dla którego będzie to spore wyzwanie. Nigdy wcześniej nie miał okazji grać razem z Goodall.

 

Wspierać go będą kibice i rodzina, z wnuczką Danielą na czele.

– Chyba każdy chciałby mieć dziadka, który w takim wieku tak gra. Sporo osób podchodzi do mnie i pyta się „Czy to ty jesteś tą wnuczką Pawła Gasza? On jest świetny, nie wierzę, że można tak grać w takim wieku!” – mówi 20-letnia Daniela Bielińska, a Gasz ma łzy w oczach.

Jej przygoda z rakietką i lotką zaczęła się właśnie od gier z dziadkiem. To on był jej pierwszym nauczycielem. – Zawsze czekałam do końca treningu, żeby chociaż chwilę móc pograć z dziadkiem – wspomina swoje początki. Nie mogło być inaczej, skoro w ich rodzinie kometka jest od zawsze. Dzisiaj sama trenuje dzieci w klubie UKS Unia Bieruń.

Co ciekawe, Gasz miał już 35 lat, gdy zaczął treningi badmintona. – Byłem dość zaawansowanym wiekowo zawodnikiem. Ale wcześniej nie był to zbyt popularny sport w Polsce. W zasadzie był nieznany, mówiło się jedynie o „kometce”, w którą można poodbijać na plaży czy na podwórkach. Dopiero dzięki Towarzystwu Krzewienia Kultury Fizycznej i klubowi Naprzód Janów zacząłem uprawiać ten sport – wspomina trwającą już 42 lata miłość.

– Dziadkowi brakuje złota w jego kolekcji i myślę, że je zdobędzie. Dla mnie jest bezkonkurencyjny! – mówi Daniela. Sama też ma pewność, że „badminton zostanie do końca jej życia”.

 

Start typing and press Enter to search

YONEX BWF WORLD SENIOR BADMINTON CHAMPIONSHIPS KATOWICE 2019